czwartek, 26 stycznia 2012

Dziś wybrałam się do galerii handlowej, bo okazało się, że za bardzo nie mam ubrań odpowiednich do realizacji mojej aktywności fizycznej ( od 2 tygodni prawie jeżdżę na rolkach).
W autobusie spotkałam mojej mamy znajomą. W skrócie porozmawiałyśmy o tym,  co się wydarzyło. W końcu Pani Ela mówi, że podobno, tak słyszała, mam bardzo fajnego partnera i że tak naprawdę, to ona jest ze wszystkim na bieżąco. Zastanawia mnie kto- mama czy Meg- tak zareklamowały P.? Oczywiście nie mam nic przeciwko, bo to miłe jak ktoś dobrze mówi o nim.Sama też nie mam powodów do narzekań. P. tak jak każdy, także ja, bo święta nie jestem, ma swoje przysłowiowe " hallo", ale nie ma powodów, by tego nie akceptować, a przynajmniej tolerować momentami. Na przykład denerwująca jest jego bardzo wysoka reaktywność. Coś mu pójdzie nie tak, jakiś drobiazg, a P. zaczyna podnosić głos albo jego stałe robienie tzw. " masy". Fakt, efekty są, bo wygląda jak facet, a nie popierdółka, ale to stałe męczenie i opowieści i stale jeden komentarz: " NIDGY TEGO NIE ZROZUMIESZ", - bez komentarza . I oczywiście stale powtarza , że mnie nienawidzi.

 Ostatnio Mama była u nas i żegnając się, powiedziała do , że najważniejsze, żebyśmy żyli ze sobą w zgodzie. Mówię jej : " Mamo, ale my się non stop kłócimy", a ona : " to dobrze, powiedzcie sobie, co macie do powiedzenia, to z czasem będzie lepiej". Zgadzam się z nią, kiedyś przestaniemy się sprzeczać, bo nie bezie już o co. Mam nadzieję, że nie staniemy się dla siebie obojętni, bo to dla mnie najgorszy stan w jakim można się znaleźć.
-------------------------------------------------------------------
Teraz o sobie, bo to nieładnie mówić o innych.
Ostatnio spotyka mnie bardzo wiele dobrych chwil, dostaje od innych osób bardzo wiele ciepła ( cholera wzruszyłam się). Pomijając już Evę, która widzi we mnie przyjaciela. Rozmawiałam z Kasią i ona też powiedziała do mnie :" dziękuje, że jesteś". Ostatnio przyszła Ania W. i mówi:" ty musisz tu być, bo już tak bardzo przyzwyczaiłyśmy się do ciebie.
Wszystkim ze szczerego serca dziękuję, to nie tylko miłe, ale wysoko budujące i ogromy zaszczyt dla mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz