czwartek, 26 stycznia 2012

Powitanie

Witam,
jestem tu za namowa koleżanki z pracy, która pisze swojego bloga. Kiedyś, w luźnej rozmowie, Kasia stwierdziła, ze prawdopodobnie fajnie pisze. Tak na prawdę to nie wiem czy fajnie czy nie, ale nigdy nie miałam z tym problemu, podobnie jak z mówieniem :))
Kilka słów o mnie.
Moje imię, tłumacząc z języka greckiego znaczy "boży dar". Cóż, to chyba taki dar bogów greckich. Ciekawi ludzie otwierają nieraz ten "pakunek" na własną odpowiedzialność oczywiście. Za skutki ludzkiej ciekawości nie biorę odpowiedzialności hehe.
Kim jestem? Przeciętną 30 kilku latką z niezłym bagażem doświadczeń. Szkoda, bo " doświadczenie jest sumą naszych porażek". Mimo tego nauczyłam się nie żałować, zostawiam , to co złe i idę dalej, koncentrując się na przyszłości.
Przyszłość to P. Kiedy Go zobaczyłam pierwszy raz pomyślałam- " nie wiem czy uda się upiec z tego chleb, ale bułkę na pewno". I tak stanęło na tym , ze" pieczemy chleb". P. jest przykładem na to, ze nieraz można dostać druga szansę- ja mam zamiar z tego skorzystać, bo trzeciej już nie dostanę.
Jeszcze jest Meg- siostra, prawie rówieśniczka, przyjaciółka i jej córka Ann, która kocham bardzo bardzo, bo to jedyne dziecko spokrewnione ze mną. Są także dzieci P- Al i Phil- małe przytulańce oczko3.
Osoba najważniejsza- mama- bez niej nic by nie było, nie było by mnie, nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem.

A dzisiaj- jestem znowu chora. Walczyłam w nocy z gorączką. Nie jest źle,póki co. Dobrze, że dzisiaj wolne, podleczę się trochę, a jutro skończę walczyć w pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz