Mam kilka fajnych pomysłów na posty, ale nie mam czasu pisać. Mam również utrudniony dostęp do komputera ( wyrywamy go sobie z rąk). P. przyniósł jeszcze swój z pracy, więc już są 3), ale momentami i tak toczymy walki.
Tak więc wszystkie zaległości nadrobię w następnym tygodniu, bo cały tydzień został już zaplanowany. jutro czeka mnie cały dzień w pracy, w środę jedziemy do Warszawy do Centrum Nauki Kopernik, w czwartek chyba będziemy w domu, ale w piątek rano już wyjedziemy.
Wieczór.
Oponki serowe upieczone- plan dnia wykonany w 100%. . Al i Phil dzielnie wykrawali kółka z ciasta, ja wałkowałam ciasto, a P. smażył. Potem rozpuściłam czekoladę, smarowałam ciastka , a Al posypywał kolorowymi wiórkami.
Dzisiaj " usypiałam " Ala - Boże ile on ma historii do opowiedzenia przed zaśnięciem !!
Dziękuję Wszystkim za odwiedzanie mojego bloga. Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz